niedziela, 20 listopada 2011

Black and White

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
wearing H&M two-tone sweater dress, Mango half quilted bag, vintage faux fur hat, Lasocki ankle boots

Well it's not so warm in Poland now, so after taking these few picures I ran to a small cafeteria to warm myself up with a hot cup of my favourite green tea with jasmine petals. I met there a 3 years old boy, playing with crayons. He came to me, gave me one crayon as a present and kept smiling and staring at me. When his parents took him, he started crying- I guess this young gentleman was a fan of red lips;)
This dress reminded me of Chanel aesthetics with its black&white ensembles. I have some pictures in my head of mademoiselle Coco, who loved dressing up in these colors.

Po zrobieniu tych kilku zdjęć, pobiegłam do małej kawiarenki, żeby się rozgrzać, popijajać moją ulubioną zieloną herbatę z jaśminem. Spotkałam tam małego, 3-letniego chłopczyka, bawiącego się kredkami. Przybiegł do mnie, dał mi jedną kredkę w prezencie i uśmiechał się, cały czas się na mnie patrząc. Kiedy rodzice chcieli już go zabrać do domu, zaczął płakać- chyba ten mały dżentelmen był fanem czerwonej szminki na ustach;)
Ta sukienka przypomina mi o estetyce, uwielbianą przez Chanel- ze swoimi czarno-białymi projektami. W głowie mam zdjęcia mademoiselle Coco, która lubiła łączyć ze sobą te kolory.

środa, 16 listopada 2011

Favourite Place To Be In

Photobucket
Photobucket
photos taken by me, Pink Flamingo restaurant- Warsaw

This time a post about one of my favourite place to be in- restaurant, looking like American Diner in 40's and 50's. It's not about the food they are serving there, but about the atmosphere. They play only old music and show only old tv adverts. It's nice to be there from time to time, especially that I'm in love with these times. How do you like it?

Tym razem mały post o jednym z moich ulubionych miejsc- restauracji Pink Flamingo w Warszawie, która wygląda jak amerykański Dinner z lat 40'tych i 50'tych. Nie chodzi tu o żadne specialne jedzienie, które tam serwują, bo te jest typowo amerykańskie. Uwielbiam jednak atmosferę tam panującą. Grają tam starą muzykę i pokazują w telewizorze stare, telewizyjne reklamy. Miło tam czasem zajrzeć, szczególnie, że uwielbiam tamte czasy. Jak wam się podoba?

wtorek, 8 listopada 2011

Shearling Jacket and Rouge.

Photobucket
Photobucket
Zara shearling collar jacket, vintage shirt, vintage Calvin Klein shorts

This autumn I've been wearing a lot this leather shearling coat jacket. Inspired by pilot's jackets from the 40's- I feel like it makes any basics looking good.. Happy that autumn is still warm. Added a touch of rouge in a color of wine.

Tej jesieni często zakładam skórzaną kurtkę z kożuszkiem. Zainspirowana kurtkami pilotów z lat 40'tych- czuję, że fajnie uzupełnia każde ubranie. Dobrze, że jesień jest jeszcze ciepła.
Całość wykończona odrobiną szminki na ustach w kolorze wina.

środa, 2 listopada 2011

Colorful Leaves With Retro Feeling

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
wearing H&M striped sweater, Lee cigarette jeans, lacquer high heels, H&M 60'style bag, Dior bagatelle sunglasses

Ah, it was such a beautiful day outside that I could resist to take a few photos on my blog, while I was visiting my home town. Most of the times I'm over-packing, but not this time. I took only a few things that I like most at the moment. But we all know that we always want to wear things, that we didn't bring with us;)!
I thought that this pretty background, didn't need a competition in a colorful ensemble, so I wore something neutral. Yes, yes, I'm obsessed with striped things, just like most of retro style lovers.
Most of the times, I like to wear red lipstick only in the evenings, but I made an exception.

W tak piękny dzień, nie mogłam się powstrzymać, by nie zrobić kilka zdjęć na bloga, podczas odwiedzin rodzinnego miasta. Zwykle na podróże zabieram ze sobą za dużo rzaczy, ale nie tym razem. Wzięłam tylko kilka rzeczy, które obecnie najbardziej lubię. No i miałam problem- wiadomo, że zawsze chcemy założyć na siebie to, czego ze sobą nie wzieliśmy;)!
Pomyślałam, że to piękne jesienne tło, w postaci kolorowych liści, nie potrzebuje konkurencji w postaci kolorowego ubioru, więc wolałam ubrać coś neutralnego. Tak, tak, uwielbiam paski, chyba jak większość ludzi lubiących mieszać styl retro ze stylem bardziej nowoczesnym.
Przeważnie czerwonej szminki używam tylko wieczorami, ale tym razem zrobiłam mały wyjątek.

wtorek, 1 listopada 2011

Summer Days in my Head

Photobucket
wearing Dior sunglasses, black bikini, H&M hat with a black bow

I still have a sweet memory of summer hidden inside my head. Laying down inside of the beach basket and thinking about everything & nothing. This summer wasn't the one with most beautiful and outstanding weather, but it was good enough to relax at the beach, so I did this as much as I could.
Tomorrow something more Autumn-ish, with photos taken a few days ago.

Nadal mam w głowie słodkie wspomnienia lata. Wylegiwanie się w plażowym koszu, myśląc o wszystkim i niczym. To lato nie było jednym z najpiękniejszą pogodą, ale była wystarczająco dobra, by relaksować się na plaży, więc robiłam to tak często, jak tylko mogłam.
Jutro coś bardziej jesiennego, ze zdjęciami zrobionymi kilka dni temu.

Znowu zostawiłam bloga na dłużej, niż tego chciałam. Mimo tego, że robiłam nawet na niego zdjęcia. Myślałam o tym, że nie chcę go tak zostawiać, później wracać na niego i znowu porzucać na chwilę. Jednak bardzo brakuje mi blogowania, więc zrobię wszystko by już tak nie zrobić:)
Mam tylko pytanie: Czy po upływie dłuższego czasu nadal chcecie poczytać o Paryżu, który widziałam z mojej perspektywy? O ludziach, których tam spotkałam, o ich stylu oraz o doświadczeniu.
Dostałam również pytanie co myślę o opalaniu. Odpowiem na nie teraz, mam nadzieję, że nie jest za późno, moje zdanie może przydać się w przyszłym roku;)
Tak, jak pisałam kiedyś, latem na co dzień używam kremu z dużym filtrem. Myślę, że teraz nie widać różnicy pomiędzy młodą skórą dziewczyn, które używają na co dzień kremów z filtrem, a dziewczyn, które ich nie używają. Warto na to jednak spojrzeć z perspektywy wielu lat. Spójrzcie tylko na skórę Dity von Teese. Nie jest nastolatką, a jej skóra tak wygląda- używa na co dzień kremów z filtrem od wielu lat. Plażując nie opalam twarzy, jednak ciało opalam na tyle, by posiadać efekt "skóry muśniętej słońcem", by wyglądała promiennie. Twarz opala mi się wystaczająco, gdy latem chodzę latem po ulicy i myślę, że, gdy twarz jest odrobinę jaśniejsza od reszty ciała, rysy nabierają szlachetności. Nogi ładnie wyglądają opalone, więc gdy nie mam czasu ich opalić, lubię po kąpieli używać balsamu brązującego, który delikatnie doda im koloru.
Jesienią i zimą porzucam krem z wysokim filtrem i używam pudru mineralnego z SPF15. Na nasze polskie jesienie i zimy, w których niewiele jest słońca- to wystarczy:)
Odpowiadając również na inny komentarz- chętnie zrobię post o moich ulubionych ubraniach i dodatkach:) Piszcie też, o czym więcej chcielibyście poczytać.