Pokazywanie postów oznaczonych etykietą silk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą silk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 sierpnia 2010

Happy Time

wearing Zara shorts and silk playsuit with the ruffle on the shoulder , Dior sunglasses

I love walking between Old Town's streets when you can still smell the Summer in the sky.

Uwielbiam chodzić pomiędzy uliczkami starego miasta, gdy w powietrzu wciąż czuć lato.
P.S Już niedługo konkurs z fajnymi nagrodami :)

niedziela, 8 sierpnia 2010

40's style waves

wearing Massimo Dutti silk blouse, DIY shorts, leather narrow belt, Zara bag & Vintage scarf, Dior cat eye sunglasses

Photos of outfit from a very special day for me. Went with my friend on the Horse Riding Show- this time as an audience. Never told that before, but Horses and Horseback Riding is one of the biggest passion of mine. I have a lot of beautiful memories connected with them. Did you ever tried swimming in the lake on the horseback? I did. Something you will never forget:)
And what are your biggest passions?
But back to the outfit. As you can see I can't say goodbye to my scarf pinned to the bag. I feel like it makes it more special. I also enjoy pinning my hair on the one side to create my favourite 40's style waves.
Have a nice upcoming week lovelies!

Zdjęcia stroju ze szczególnego dla mnie dnia. Poszłam wraz z przyjacielem na Zawody Jeździeckie- tym razem jako widownia. Nigdy wcześniej nie pisałam o tym, ale konie i jazda konna to jedna z moich największych pasji. Mam wiele pięknych wspomnień z nimi połączonych. Czy próbowaliście kiedyś pływania w jeziorze na końskim grzbiecie? Ja tak. Coś, czego nigdy się nie zapomni:)
A co jest jedną z waszych największych pasji?
Wracając jednak do stroju. Trudno jest mi się rozstać z apaszką zawiązaną na torebce. Bardzo podoba mi się efekt, jaki daje takie połączenie. Lubię także upinać włosy z jednej strony, by stworzyć jedną z moich ulubionych fryzur- fali w stylu lat 40'tych.
Życzę wam miłego tygodnia kochani!

środa, 28 lipca 2010

Shades of Blue

wearing Vintage silk blouse

It's still raining.. Spent the entire afternoon in a small cafeteria eating delicious pie and drinking my favourite latte.
Found a charming name for this color of my silk blouse: French blue.

Nadal pada.. Spędziłam prawie całe popołudnie w malutkiej kawiarence, jedząc pyszne ciasto i pijąc moją ulubioną latte.
Znalazłam wdzięczną nazwę dla tego koloru mojej jedwabnej koszuli: francuski niebieski. Jeden z kolorów francuskiej flagi.

środa, 23 czerwca 2010

Silk fabrics and red lips

wearing Zara silk blouse & nude ballet flats, Chanel red lipstick- (No. 58- Audace)

Sorry for lack of posts lately, but I had some problems with the site I'm uploading the photos to my blog.
Nude silk blouse and red lips. I admire that kind of mixes. It's far, far away from vulgar look. It's delicate and feminine. I always thought and still think that delicate silk fabrics (and clothes made from them) and red lips are one of the things strongy identified with a real, grown up woman. Do you remember the times when you were just a girl who could't wait to be able to wear out her first pair of high heel shoes? Or to be old enough to try on a delicate make-up, just to start to feel how is it like to be a woman, trying to learn it. When I was fifteen, I was dreaming about being old enough to wear a red lipstick. In a real big secret I bought myself one and try it on in my home all the time- just for fun. So now I'm so happy I'm at the age I can use it whenever I want. Oh, and I took my new ballet flats for a walk;) Wish you a nice day!

Przepraszam, że ostatnio nie było zbyt wielu postów- miałam pewne problemy ze stroną, na którą załadowuję zdjęcia na bloga.
Jedwabna cielista koszula i czerwone usta. Uwielbiam tego typu połączenia. Dalekie są od wulgarności, są delikatne i kobiece. Zawsze myślałam, i nadal myślę, że delikatne jedwabne materiały (i ubrania z nich zrobione) i czerwone usta są rzeczami silnie utożsamianymi z prawdziwą kobietą. Pamiętacie, gdy byłyście jeszcze dziewczynkami, które nie mogły się doczekać, by móc założyć swoją pierwszą parę butów na obcasie? Lub by być już w takim wieku, by spróbować chociażby jakiegoś delikatnego makijażu, żeby chociaż troszkę poczuć jak to jest być prawdziwą kobietą. Kiedy miałąm piętnaście lat, marzyłam o tym, by być już w takim wieku, by móc nosić czerwoną szminkę. W tajemnicy przed wszystkimi kupiłam sobie jedną i gdy byłam sama w domu ciągle malowałam nią sobie usta- dla zabawy.. więc teraz jestem szczęśliwa, że jestem wystarczająco "duża", by móc ją używać na każdą okazję. Ah, I wzięłam moje nowe balerinki na spacer;) Życzę wam miłego dnia!