Taking an advantage of the fact that there were a few cooler days this week and being inspired by Louis Vuitton fall 2010 collection (which is one of my favourite for upcoming season) I wanted to recreate one of the looks. Last week I found this amazing dress at a second hand store and I couldn't leave that shop without it. Look at this beautiful rose pattern. Now it wasn't that hard to play with 50's style shown at LV show.
Even when 50's long A-line skirts are not the perfect ones for young girls it's not hard to interpretate the trend and modernize it a little bit by using a shorter version of that skirt.
Korzystając z okazji, że w tym tygodniu było kilka chłodniejszych dni i będąc zainspirowaną kolekcją Louis Vuitton na jesień 2010 (która jest jedną z moich ulubionych na nadchodzący sezon) chciałam odtworzyć jeden ze strojów tam zaprezentowanych. W ostatnim tygodniu znalazłam tą piękną sukienkę w jednym z second-handów i nie mogłam wrócić do domu bez niej. Spójrzcie na ten piękny różany wzór materiału, z którego została zrobiona. Teraz to nie był problem pobawić się stylem lat 50'tych pokazanym na pokazie LV.
Nawet jeśli długie spódnice z lat 50'tych o lini A nie są idealne dla młodych dziewczyn, to nie problem zinterpretować ten trend i troszkę go zmodernizować, zakładając krótszą wersję tej spódnicy.
In cause you didn't see LV show here is the video of it:/
Dodaję video dla tych, którzy nie widzieli pokazu LV:
I love everything about it: that music, that charming location, the designs, that Marc Jacobs invited models in different age to be a part of the show..
The models moves are full of grace. Well, but it's all about celebrating the feminity ;)
Uwielbiam w nim wszystko: tą muzykę, tą czarującą lokalizację, projekty, to, że Marc Jacobs do udziału w pokazie zaprosił modelki w różnym wieku, zarówno szczuplejsze, jak i te o pełniejszych kształtach.
Ruchy modelek są pełne wdzięku. No, ale przede wszystkim chodzi tu o celebrowanie kobiecości;)